Cena za sztukę to najprostszy, ale też najbardziej mylący sposób porównywania palet. Sensowniejsze pytanie brzmi: ile kosztuje jeden obieg nośnika w Twoim procesie.
Co oznaczają klasy A i B
Palety z drugiego obiegu dzieli się na klasy jakości. Klasa A to nośniki w bardzo dobrym stanie, bez napraw lub po drobnych korektach, o jednolitym wyglądzie. Klasa B obejmuje palety wyraźnie używane, sprawne technicznie, często po wymianie pojedynczych desek. Każda partia przechodzi u nas selekcję, więc wiadomo, co trafia na naczepę.
Kiedy używane mają sens
- transport krajowy i wysyłki, z których nośnik nie wraca,
- ładunki o umiarkowanej masie, bez długiego składowania w regale,
- sytuacje, w których wygląd palety nie ma znaczenia dla odbiorcy,
- nagły wzrost zapotrzebowania, gdy liczy się dostępność od ręki.
Kiedy lepiej dopłacić do nowych
- eksport wymagający obróbki HT i znaku IPPC,
- branża spożywcza i farmaceutyczna, gdzie liczy się czystość nośnika,
- wysokie składowanie regałowe i długi czas pod obciążeniem,
- ekspozycja towaru w punkcie sprzedaży,
- obieg zamknięty, w którym paleta pracuje wielokrotnie przez lata.
Jak policzyć to uczciwie
Zamiast porównywać ceny zakupu, podziel koszt nośnika przez liczbę obiegów, które realnie wykona w Twoim procesie. Do rachunku warto dorzucić trzy pozycje, o których łatwo zapomnieć:
- koszt uszkodzeń towaru, gdy nośnik zawiedzie w transporcie,
- czas pracowników poświęcony na selekcję i naprawy,
- utracone nośniki, których kontrahent nie zwrócił.
Paleta używana za połowę ceny, która wytrzyma jedną trzecią obiegów, jest droższa od nowej. Ta sama paleta w wysyłce bezzwrotnej będzie natomiast rozwiązaniem optymalnym.
Rozwiązanie mieszane
Wiele firm łączy oba warianty: nowe palety w obiegu zamkniętym i w eksporcie, używane do wysyłek jednorazowych. Jeśli chcesz oszacować, jak taki podział wyglądałby u Ciebie, podaj nam kierunki wysyłek i orientacyjne ilości — pomożemy to policzyć.



